Igor Czajkowski - wyprawy i wyczyny rowerowe
Logo    Podsumowanie    Do Wiednia    Wypadek    W Alpach austriackich    Szwajcaria    W stronę Lac Leman    Francja   
Nicea i Monako    Przez Włochy do Szwajcarii    Dolomity    Znowu Austria    Do domu    Mapka    Przełęcze   
Do domu

Następnego dnia zwiedzam Salzburg. Faktycznie jest uroczy. Na starówce z wielu miejsc dochodzą dźwięki muzyki. Wszak jest to miasto Mozarta.

Dom, w którym urodził Się Mozart.

Zwiedzam także piękne miasto Passau w Niemczech. W tutejszej katedrze znajdują się największe na świecie organy piszczałkowe.

Ponadto w Passau dość ciekawie wygląda miejsce, gdzie rzeka Inn wpada do Dunaju.

Wjeżdżam do Czech i teraz dopiero widzę, jak wiele brakuje tu do standardu europejskiego. Kiepskie drogi i ich oznakowanie, brak ławek na przystankach autobusowych, sklepy nie z tej epoki, brak informacji turystycznej, utrudniony dostęp do toalety i ludzie mniej przyjaźni. Zwiedzam jeszcze Pragę. Gdzie roi się od Polaków i Japończyków. Następnego dnia po 140 kilometrach jazdy docieram do Jeleniej Góry. Przekraczając granicę mam łzy w oczach. Dwa miesiące bez kontaktu z Polską robi swoje. Następnego dnia pokonuję 180 kilometrów, by dotrzeć do Leszna. To najdłuższy etap w mojej podróży. Nocuję u ciotki. Nazajutrz od Kościana „eskortowany” przez przyjaciela dzielnie pedałującego na składaku, docieram do Poznania. Wracam do domu szczęśliwy, że dokonałem tego, co wydawało się niemożliwe do zrobienia.

<< poprzednia strona do góry następna strona >>