Igor Czajkowski - wyprawy i wyczyny rowerowe
Podsumowanie    Do Wiednia    Wypadek    W Alpach austriackich    Szwajcaria    W stronę Lac Leman    Francja   
Nicea i Monako    Przez Włochy do Szwajcarii    Dolomity    Znowu Austria    Do domu    Mapka    Przełęcze   
Nicea i Monako

Nicea

Docieram do Nicei. Bardzo dobrze prowadzą mnie drogowskazy. Nie zwiedzam jednak miasta, bo za duży tu ruch, a inhalacje spalinami są średnio przyjemne. Jadę nad plażę i podziwiam turkusowy kolor Morza Liguryjskiego. Nadbrzeżną promenadą jadę do Monako, ale droga nie jest wcale taka łatwa. Jest tu trochę podjazdów. A do tego temperatura w słońcu wynosi 50 0C! Do tego dochodzi jeszcze spora wilgotność powietrza, więc oddycha się ciężko. Wypijam litry „Isostaru”, by ugasić nieustające pragnienie. W końcu docieram do Monako - punktu zwrotnego mojej wyprawy. Przepiękne miasto. Niesamowite tunele i port, w którym cumują ekskluzywne "łajby". No i oczywiście charakterystyczny budynek Grand Casino, do którego wstęp kosztuje 50 dolarów (na pierwszą grę).

Przed Grand Casino

Postanowiłem, że nie będę rozbijał im kasy, a zresztą nie wyprasowałem garnituru. Podziwiam jeszcze luksusowe samochody i opuszczam Monako z żalem, bo od dziś powoli wracam do domu. Przejechałem dotychczas 2880 kilometrów.

<< poprzednia strona do góry następna strona >>